sobota, 2 stycznia 2010

Nasz Nowy Rok

Sylwestra postanowilysmy spedzic troche na przekor ogolnie panujacym zasadom. Zmeczone ludzmi, ktorymi ciagle jestesmy otoczone stwierdzilysmy, ze wybierzemy sie na dwudniowy trekking w gory. Zrobilysmy odpowiednie zapasy, spakowalysmy nasz namiot i pomaszerowalysmy. Siedem godzin wychodzenia pod gore i schodzenia z powrotem w dol przez bloto, kiepsko oznaczony szlak i tereny dzikich krow doprowadzily nas do celu - Laguny Toro. Tam z butelka szampana przywitalysmy Nowy Rok.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz