Mendoza. Stad pochodzi osiemdziesiat procent argentynskiej produkcji wina. Specjalnosc regionu - Malbec. Zaledwie kilka procent trafia na nasze europejskie stoly. A szkoda to wielka, bo trunki sa to wyborne...
Po przybyciu do Mendozy, juz nieco mniej wrogo nastawione do siebie, wypozyczylysmy w pobliskim miasteczku dwa rowery i z mapa w kieszeni ruszylysmy na objazdowa wycieczke po okolicznych winnicach. Dzien byl piekny, niebo bezchmurne, siedzenia w rowerach troche za twarde, ale suma sumara spedzilysmy bardzo mily dzien degustujac wyroby kilku lokalnych winiarni.
Wracajac do hostelu w eskorcie policji czulysmy sie troche nieswojo, ale okazalo sie, ze jest to czesta sytuacja majaca zapewnic bezpieczenstwo (pijanym) turystom :)
No i oczywiscie tuz kolo Mendozy dostrzec juz mozna osniezony szczyt najwyzszej gory Ameryki Poludniowej - Aconcaqua.
No i oczywiscie tuz kolo Mendozy dostrzec juz mozna osniezony szczyt najwyzszej gory Ameryki Poludniowej - Aconcaqua.
Nawet nie wiesz jak to dobrze siedząc w zasypanym śniegiem i mroźnym Sopocie przeczytać o pięknym bezchmurnym niebie, winnicach i wycieczce rowerowej :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, ściskam mocno i życzę Wesołych Świąt.