środa, 14 października 2009
Na początek
No więc stało się!!! Jedziemy. Lot na 14 października zarezerwowany, potwierdzony. Zostawiamy wszystko to, co w drodze nam niepotrzebne. Razem ze zbędną stertą ubrań i kosmetyków zostawiamy zmartwienia, rodzinne problemy, pracę, którą nie do końca lubimy i decyzję, co robić ze swoim życiem. Odkładamy to wszystko na półkę, do której sięgniemy po powrocie. A może już nigdy… Może część z tych rzeczy okaże się już nieaktualna, część okryje się kurzem i nigdy już nie skupi naszej uwagi. Marzymy o tym, by ta podróż oderwała nas jak najdalej od codziennej rzeczywistości, chcemy by nas ukształtowała, byśmy wróciły zmienione…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz