sobota, 24 października 2009

Kolejny przystanek na naszej drodze


Chwilke nie dawalysmy znac, ale to nie znaczy, ze u nas nic sie nie dzieje. Zmienilysmy polozenie i ze wschodniego wybrzeza Peru przemiescilysmy sie w glab kraju. Wszystko jest tutaj kompletnie inne. Juz nie ciaglaca sie w nieskonczonosci wsrod monotonnych pustynnych kraiobrazow Panamericana Highway, a krete, wijace sie wsrod wysokogorskich zboczy drogi, na ktorych samochody balansuja czasem tuz nad przepascia. Jest zielono, co stanowi niezwykly kontrast do wybrzeza, gdzie rozciagal sie kraiobraz zupelnie pozbawiony roslinnosci, a dominujacym kolorem byl zolto-brunatno-czerwony kolor piasku i skal. Tutaj flora i fauna sa zachwycajace. Na drzewach rosna owoce mango, papaji i awokado. Codziennie dawkujemy sobie spora porcje soku z tych owocow.
Zatrzymalysmy sie w Cuzco, ktore jest dawna stolica kraju zbudowana przez Inkow. Zostaniemy tutaj dluzej, bo w okolicy jest mnustwo miejsc, ktore chcemy zobaczyc. A przede wszystkim stad wyruszamy na wyprawe do Macchu Picchu. Relacja juz w krotce.
Pozdrawiamy wszystkich czytajacych naszego bloga i czekamy na komentarze! Buziaki! Pa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz